Fajny artykuł dzisiaj czytałem w GW. Z Samuelem Sandlerem. Pozwolę sobię kopsnąć tylko ostatni akapit. Bo fajny :):
"Jest taki dowcip. Chodził Żyd codziennie przez 50 lat pod ścianę płaczu, modlił się o pokój w Palestynie i kładł swoje karteczki. Jakaś dziennikarka się o tym dowiedziała, poszła do niego i pyta: co pan po 50 latach o tym modleniu się sądzi? A on: mam wrażenie, że mówię do ściany"
niedziela, 7 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz