poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Pacyfik, odcinek 4

W końcu jakiś odcinek z mięsem. Myśl przewodnia: psyche. Tylko też jakiś bez ładu i składu. Mam wrażenie, że reżyser dostał kartkę z dziesięcioma tematami i musi zrobić na każdy z nich odcinek. A wszystko luźno zszyte nazwą Pacyfik i polane sosem IIWW. Naprawdę słabo się ogląda ten serial.
Święta, święta i po świętach. A po świętach:

http://www.youtube.com/watch?v=kpRYCtifSps

:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz